NASZE MAGAZYNY:
Najnowszy numer:

Zapoznaj się z zawartością
najnowszego numeru magazynu
Gospodarka Odpadami 1/2018
Prenumerata
Aktualności
Archiwum czasopism
Surowcowy potencjał

Przyjęty przez Komisję Europejską 2 grudnia 2015 r. pakiet dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym, tzw. circular economy package, narzuca przyjęcie nowego podejścia w planowaniu i eksploatacji gminnych systemów gospodarki odpadami. Idea wzniosła, dobra, jednak dla wszystkich graczy odpadowego rynku stanowi już dziś poważne wyzwanie organizacyjne, technologiczne i społeczne. Czy jesteśmy w stanie temu sprostać?

Od lat polski system gospodarki odpadami przechodzi zmiany, których celem jest dostosowanie go do coraz bardziej restrykcyjnych w tym zakresie przepisów krajowych i unijnych, nakierowanych na uzyskanie określonych poziomów odzysku i recyklingu odpadów. Do 2025 r. 55% składowanych odpadów ma być przygotowanych do ponownego użycia i recyklingu, a do roku 2030 celem jest pułap 60%. Co więcej, dla odpadów opakowaniowych ustalono cel recyklingu i przygotowania do ponownego użycia na poziomie 70%. Kraje członkowskie będą musiały również ograniczyć składowanie odpadów z gospodarstw domowych maksymalnie na poziomie 10% do 2035 r.

Infrastruktura już jest
Warto jednak zdać sobie sprawę, że bez wyedukowanego społeczeństwa, które będzie chciało segregować odpady „u źródła”, a także bez nowoczesnych obiektów służących zagospodarowaniu odpadów, zwłaszcza sortowni, spełnienie nałożonych na Polskę wymogów nie będzie możliwe. W minionych latach w naszym kraju powstało sporo tego typu obiektów. Zgodnie z Krajowym Planem Gospodarki Odpadami 2022, w Polsce funkcjonuje blisko 300 sortowni, a dodatkowo eksploatowanych jest 127 instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów (MBP), które również w części mechanicznej wysegregowują poszczególne frakcje odpadowe. Wspomniany dokument wskazuje, że 118 obiektów to sortownie przeznaczone tylko dla odpadów selektywnie zbieranych (najwięcej, bo 24, znajduje się ich w Wielkopolsce), zaś 120 zakładów jest dedykowanych odpadom zarówno zmieszanym, jak i pochodzącym z selektywnej zbiórki (aż 35 jest ich na Śląsku). Sortowni nakierowanych wyłącznie na odpady zmieszane jest w kraju 50 (tu dominuje woj. mazowieckie, w którym zlokalizowano 17 tego typu obiektów). A zatem istnieje w Polsce odpowiednia infrastruktura. Warto dodać, że nierzadko wyposażenie tych instalacji, a co za tym idzie - uzyskiwane efekty ekologiczne dorównują najlepszym takim obiektom na świecie. To właśnie dzięki nim będziemy mogli jako kraj uzyskać określone poziomy odzysku i recyklingu.

Elastyczny proces przetwarzania

Kiedy warto zdecydować się na modernizację sortowni? Często decyzja ta jest determinowana wymogami prawa. Jednak nie powinna ona wypływać tylko z konieczności dostosowania się do obowiązujących przepisów. Musimy również dobrze przeanalizować pracę danej instalacji, jej efektywność, by wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy funkcjonowanie tego obiektu pozwala nam osiągać cele, jakie chcieliśmy osiągnąć, inwestując w sortownię? Dziś nie ma problemu, by - po odpowiedniej modernizacji instalacji - tak ustawić linię, by pracowała ona niezależnie od tego, jaki strumień odpadów będzie ją zasilał. A zatem efektem ekologicznym każdego działania powinien być multifunkcyjny, wydajny obiekt. Dlaczego? W dobie ciągłego rozwoju systemu selektywnej zbiórki, kiedy ewidentnie widać, jak zmienia się strumień odpadów, proces przetwarzania musi być elastyczny. A zautomatyzowanie tego procesu przekłada się tylko na korzyści: zwiększenie wydajności zakładu, wydzielanie frakcji wizualnie nierozpoznawalnych przez ludzi, wyodrębnianie tylko tego asortymentu, który przynosi największe przychody.

W ocenie dr. inż. Wojciecha Hryba z Politechniki Śląskiej, w odpadach zmieszanych trafiających do sortowni tkwi spory potencjał. Przy obecnym stanie techniki wydzielania odpadów zmieszanych można pozyskać do 20% zbywalnych surowców wtórnych. Niestety, aktualnie widoczna jest duża dysproporcja w efektywności tych instalacji. Powinno to skłonić inwestorów do modernizacji przestarzałych obiektów i zwiększenia wydajności sortowania. A mając na względzie idee zarówno circular economy, jak i zero waste musimy modernizować nie tylko sortownie, ale również systemy zbiórki selektywnej „u źródła”.

Nie rewolucja, ale ewolucja
Z pewnością temu ostatniemu zadaniu będzie sprzyjało obowiązujące rozporządzenie dotyczące jednolitych standardów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Przed samorządami w tym zakresie nie lada wyzwanie, które niektórzy nazywają kolejną „śmieciową” rewolucją. - Warto jednak podejść do tego inaczej - nie jak do rewolucji, która burzy dotychczasowy porządek, ale jak do ewolucji, która rozwija, doskonali to, co do tej pory udało nam się w odpadach osiągnąć - twierdzi Paweł Szadziewicz z firmy Ekorum. - I trzeba o tym rozmawiać zarówno z mieszkańcami, jak i z decydentami, edukować oraz pokazywać optymalne rozwiązania w tym zakresie. Prawdą jest bowiem to, że bez odpowiedniego wprowadzenia selektywnej zbiórki bioodpadów nie uda nam się osiągnąć poziomów recyklingu, nawet z najbardziej nowoczesnymi sortowniami. Uwzględniając fakt, ile w odpadach zmieszanych znajduje się surowców i ile można ich wyciągnąć, ile jest zanieczyszczeń w selektywnej zbiórce i ile procent można z tego strumienia odzyskać, wiadomo, że selektywna zbiórka bioodpadów jest niezbędna. Bo tylko dobry jakościowo surowiec, bez zanieczyszczeń frakcją bio, jest w stanie przybliżyć Polskę do celów stawianych przez Komisję Europejską. A zatem dzisiaj musimy udoskonalić istniejące w gminach systemy selektywnej zbiórki, edukować mieszkańców, by jak najlepiej segregowali surowce „u źródła”. Dopiero tak przygotowany materiał powinien trafiać do sortowni, które winny wspomóc system, wydzielając dodatkowo te frakcje odpadów, których przeciętny człowiek nie jest w stanie rozpoznać na pierwszy rzut oka.

Recyklerzy kręcą nosem

Od 1 lipca 2017 r. wprowadzono obowiązek oddzielenia strumienia surowców od odpadów biodegradowalnych, co znacząco pozytywnie wpłynie na poziom wartości obu strumieni. Niestety, przewidziany nawet pięcioletni okres przejściowy dla tych przepisów może zahamować korzyści, jakie mogą one przynieść dla rynku surowców wtórnych, a przede wszystkim dla ich ceny. - Można dzisiaj zauważyć, że recyklerzy nie zawsze są gotowi kupować wysegregowane odpady, a ceny surowców są porażająco niskie.

W efekcie nierzadko ten cenny towar zalega na placach, pod wiatami w zakładach zagospodarowania odpadów, w oczekiwaniu na lepszą koniunkturę - ocenia Kinga Gamańska z firmy Ekorum. - Należy zatem zastanowić się nad podjęciem koniecznych działań sprzyjających pozyskaniu odbiorców dla wysortowanych odpadów surowcowych. Można też mieć nadzieję, że wprowadzona podwyżka poziomu opłat marszałkowskich skutecznie zniechęci firmy do marnotrawienia surowców wtórnych i zachęci do poszukiwania alternatywnych metod zagospodarowania odpadów. Jeszcze do niedawna sporo samorządów - kalkulując budżety na gospodarkę odpadami - zakładało w nich zyski ze sprzedaży surowców odzyskanych w procesie recyklingu. Niestety, wpływy z tego tytułu są znacznie mniejsze niż szacowano. Co gorsza, w wielu przypadkach rodzi się problem ze znalezieniem chętnych na surowce. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt zablokowania przez Chiny przyjmowania odpadów z tworzyw sztucznych. A do tej pory Kraj Środka importował nawet 40% europejskiego rynku! Ta ilość pozostanie w Europie, co może doprowadzić do tego, że recyklerzy nie będą w stanie zagospodarować w całości tego strumienia. Będą zatem stawiali coraz wyższe wymagania dla przyjmowanego „towaru”. Dlatego tak istotne jest podnoszenie świadomości ekologicznej w tym względzie wśród mieszkańców. I stawianie na rozwiązania, które podniosą efektywność sortowania. Jak to zrobić? Mowa o tym będzie podczas Ogólnopolskiej konferencji „Sortownie odpadów”, która odbędzie się w dniach 19-20 czerwca 2018 r. we Wrocławiu. Przewidywane na ten czas liczne wykłady i dyskusje, a także panel z udziałem recyklerów z pewnością pozwolą na wymianę wzajemnych oczekiwań i wskazanie problemów, którym należy stawić czoła, by Polska osiągnęła efekty środowiskowe wymagane prawem.

Katarzyna Terek, Ekorum
admin | dodano 2018-07-13
TAGI: